GŁÓWNA NAGRODA FESTIWALU DLA "PRYMY" Z RUSZOWA!
GŁÓWNA NAGRODA FESTIWALU DLA "PRYMY" Z RUSZOWA!
 
            Pod patronatem Marszałka Województwa Lubuskiego - Marcina Jabłońskiego, wojewody Heleny Hatki i biskupa Stefana Regmunta odbył się w Żarach XII Ogólnopolski Festiwal Polszczyzny i Pieśni Kresowej „Wielkie Bałakanie” 2010. Zapoczątkowany w Węglińcu przez Pana Alfreda Janickiego Festiwal zyskuje coraz większą popularność i rangę, jest wielkim wydarzeniem kulturalnym, a sam pomysłodawca rokrocznie osobiście otwiera tę piękną, wzruszającą imprezę.
            12 czerwca w części konkursowej festiwalu wzięło udział 38 uczestników (solistów, zespołów) z całej Polski, wśród nich po raz pierwszy zespół wokalny "Pryma" z Gimnazjum im. Orląt Lwowskich w Ruszowie w składzie: Paulina Skrzypek, Karolina Sochacka, Agata Grzesiak, Karolina Pitura, Paulina Grela i Bartek Pitura. Dziewczęta solidnie zaprezentowały przygotowany repertuar, w tym "Kresowe Żary" - piosenkę, którą napisałem specjalnie na festiwal w Żarach. Miło było słyszeć owacje dla tego właśnie utworu i "Prymy". Jednak to co zobaczyłem zaraz po występie przeszło najśmielsze oczekiwania: niektórzy widzowie ze łzami w oczach podchodzili do dziewcząt z "Prymy", ściskali je i całowali, dziękując za chwile wzruszenia...Podobne "otwarcie" miała kiedyś "Fantazja" - zespół, który prowadziłem kilkanaście lat temu.
            13 czerwca odbył się Koncert Galowy, na który zaproszono nagrodzone zespoły. Bez podziału na kategorie przyznano wyróżnienia I i II stopnia oraz nagrody główne - laureatów. I właśnie główna nagroda przypadła zespołowi "Pryma" za piosenkę "Kresowe Żary", która zabrzmiała jako finał festiwalu, a w przyszłości ma się stać jego hymnem. Czy można sobie wymarzyć lepszy debiut..?
            Osobiście cieszę się bardzo z sukcesu śpiewających dziewcząt (i chłopca) zespołu "Pryma", gdyż do licznych osiągnięć Gimnazjum w Ruszowie dołączają sukcesy muzyczne, a tych wcześniej (o ile pamiętam) brakowało. Trzeba tutaj podkreślić istotną rolę Pani Dyrektor - Ireny Droś, która nie tylko rozumie potrzebę edukacji muzycznej uczniów (dzisiaj prawdziwa rzadkość), ale także stwarza ku temu odpowiednie warunki. Wielkie podziękowania kieruję również do obecnych na Festiwalu Pań z Koła Gospodyń Wiejskich w Ruszowie. Widziałem jak bardzo przeżywały i dopingowały ruszowski zespół, czego szczególnym wyrazem było publiczne (na scenie) wręczenie kwiatów przez Panią Władysławę Wróbel dziewczętom z "Prymy". Jeszcze raz, bardzo, bardzo dziękujemy!
            Poziom artystyczny festiwalu na pewno spełnił oczekiwania widzów i organizatorów. W wielu przypadkach (choć nie wszystkich) dało się zauważyć "dobrą rękę" osób prowadzących zespoły. Tam była naturalność, świadomość dźwięku i wrażliwość muzyczna, bez której nie ma prawdy przekazu muzycznego. Należy pamiętać, że z muzyką jest podobnie jak ze słowem. Nieżyjący już, nasz wybitny aktor i reżyser, Zbigniew Zapasiewicz w swoim ostatnim wywiadzie tak określił wrażliwość na słowo - Można powiedzieć: "Słońce ostatnich kresów nieba dochodziło" albo też: "Słońce, kurna, zachodzi". Jedno i drugie znaczy to samo...Ale nie to samo...
Podobnie jest z muzyką. Jednak w tym przypadku potrzeba trochę wiedzy i edukacji muzycznej - przynajmniej tyle, aby wiedzieć, że się nie błądzi. Z drugiej strony ktoś spyta - kogo to dzisiaj obchodzi, czy to takie ważne? Uważam, że bardzo ważne. Dlatego też staram się, aby ważne było dla uczniów naszego Gimnazjum, na czele z zespołem „PRYMA”.
 
Krzysztof Zieliński